Belgia i Holandia, czyli jak tu płasko!

Beneluks rowerem

Pociąg z Marsylii zawiózł nas do Tourcoing, czyli w okolice miasta Lille. Okazało się, że północ Francji to domy  z czerwonej cegły, jak na Śląsku 😛

Miasteczka były bardzo schludne, ładne i przypominały poniemieckie lub angielskie budownictwo. Zrobiło się zupełnie niefrancusko. Ale to żadna ujma, a wręcz nawet plus, bo francuskie miasta są z reguły trochę nijakie. A kolorowe kamieniczki i domki z czerwonej cegły mają wiele uroku.

Belgia.jpg
Typowe belgijskie miasto

Belgia

Nasza trasa wiła się pomiędzy granicą francusko – belgijską i wjeżdżając do Belgii nawet nie zauważyliśmy, że ją przekraczamy. Po prostu zmieniła się grafika znaków i pojawiło się dużo więcej rejestracji belgijskich. Dopiero  za drugim razem przy ulicy stał znak belgijskiej prowincji oraz tablica informująca o dozwolonych prędkościach na drodze.

belgia rowerem
W Belgii jak w Polsce

Jednak nie tylko zabudowa się zmieniła. Krajobraz również. Zrobiło się prawie całkiem płasko. Pojawiło się bardzo dużo terenów rolnych. Znikły palmy, kaktusy, jaszczurki (ale papugi są! :D). Są za to czaple, ganiające się po polach zające, dużo liściastych drzew. Jest swojsko i sielsko. Bardzo przyjemnie.

Ale po Belgii w tym tygodniu nie pojeździliśmy. Prawie od razu przejechaliśmy do Holandii. Chociaż zanim do tego doszło zobaczyliśmy jeszcze Gandawę i Antwerpię. O ile Gandawa bardzo nam się spodobała, o tyle słynna Antwerpia niezbyt. Gandawa to taki większy Gdańsk, jeśli ktoś lubi takie klimaty to będzie zachwycony 🙂 Natomiast Antwerpia jest jakaś taka… niby też w tym stylu ale czegoś jej brakuje.

Gant Belgium
Urocza Gandawa
Antwerpia.jpg
Antwerpia

Holandia

Natomiast Holandia, póki co, okazała się lepszą wersją Belgii  😉 domki ładniejsze, trawniki i ogrody dużo bardziej zadbane (wymyślnie przystrzyżone krzewy, dużo roślin).

Nadal jest oczywiście płasko, ale krajobraz urozmaicają co chwilę kanały, czasem zabytkowe wiatraki. Jest naprawdę przyjemnie. Zresztą, to, że jest płasko to dla mnie bardzo miła odmiana 🙂 M. trochę utyskuje 😉

Holandia wiatraki
Holenderskie kanały i wiatraki

No i infrastruktura rowerowa budzi podziw.

W Belgii było nieźle, wzdłuż dróg prowadziły ścieżki i pasy rowerowe, było się oddzielonym od ruchu samochodowego, ale ścieżki często były w kiepskim stanie i z dużą ilością szkła. Natomiast w Holandii to głównie asfaltowe ulice dla rowerów. Cała infrastruktura. Pasy, skrzyżowania, tunele, wiadukty. Drogi rowerowe wzdłuż autostrady i wszędzie między miastami i miasteczkami. Czasem tylko jest to wydzielone pobocze ale czasem też kostkowy fragment chodnika.  Praktycznie zawsze w świetnym stanie i bez śmieci.

Ale ma to też swoje złe strony. Nawet nie można pomyśleć o tym, że z takiej ścieżki zjechać na ulicę, bo zbyt na niej telepie, bo nie wiemy jak ona prowadzi dalej a my skręcamy, bo skręcaliśmy i nie zauważyliśmy wjazdu, a ścieżka ogrodzona jest od ulicy krzakami. Natychmiast znajdą się dobre dusze w samochodach i na chodnikach, gestami i krzykami oraz klaksonami wskazujące nam, gdzie jest nasze miejsce. To niestety jest trochę przesada.

Rowery w holandii.jpg
Holenderskie i belgijskie ścieżki rowerowe

 

Aha, no i po ścieżkach w obu tych krajach obowiązek jazdy mają również motorynki i skutery! Szok i lekka przesada. Powinni jechać na szkolenie do Rzymu 😛

Miasta w Holandii

Na razie udało nam się zobaczyć Dordrecht, czyli miasteczko, którego kamienice są krzywe. Podobno żaden dom nie jest tam prosty 🙂 Wychylające się przed szereg budynki rzeczywiście robią niezłe wrażenie! 🙂

Holandia na rowerze
Dordrecht

Słynny Rotterdam okazał się wielokulturowym miastem – gigantem. Ale niezbyt ładnym i niezbyt ciekawym. Trzeba mu to wybaczyć, bo w trakcie drugiej wojny został zbombardowany do gołej ziemi i odbudowywany. Nowoczesność więc przeplata się z resztkami historycznej zabudowy, ale źle to wygląda. Trochę tak „bez ładu i składu”.

Holandia rowerem
Rotterdam

 

Godne uwagi było miasteczko określane jako jedna z pereł Holandii: Delft. Zbudowane nad kanałami, zabudowa taka jak wszędzie w Holandii, urocza 😉

Delft holandia
Delft

Również Haga okazała się fajnym, ciekawym miastem, aczkolwiek też w tym samym stylu.

Haga holandia
Haga

Generalnie trzeba przyznać, że w zasadzie wszystkie miasta i miasteczka Holandii są bardzo schludne i ładne. To samo tyczy się przedmieść. Nie ma też mowy o śmieciach czy jakimś bałaganie. Jest czysto a wśród pól czy gaików, którymi wiodą ścieżki rowerowe można wypatrzeć dzikie gęsi czy inne ptactwo 🙂

O Holandii jeszcze Wam napiszemy, w tym o Amsterdamie B-) ale na razie jest fajnie i pogoda piękna, chyba lepsza niż na Południu 😛

Natalia

 

Reklamy

8 myśli na temat “Belgia i Holandia, czyli jak tu płasko!

  1. „Natomiast Holandia, póki co, okazała się lepszą wersją Belgi” Bardzo ładnie podsumowane 🙂 Oraz to, że Rotterdam jest bez ładu i składu, pod oba stwierdzeniami podpisuję się obiema rękami i nogami – Mieszkanka Holandii od lat 11, Rotterdamu od lat 3.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s