Airbnb wynajecie mieszkania

Airbnb – jak wynająć mieszkanie? Poradnik

Dzisiejszy wpis jest trochę bardziej praktyczny. Mamy nadzieję, że przyda Wam się, kiedy będziecie planować wyjazd 🙂

Jednym ze sposobów z jakich korzystamy w celu znalezienia noclegu podczas naszych wypraw jest Airbnb (to znaczy, zaczęliśmy go używać dopiero podczas tej podróży).  Wskażemy Wam kilka punktów, na jakie warto zwrócić uwagę korzystając z tego serwisu.

Post nie jest sponsorowany, ale o tym sami się przekonacie 😉

Główne atrakcje

  • Zmieniający się język – to jedno z pierwszych utrapień. Strona, lub aplikacja, czasami, w dowolnie wybranej przez siebie chwili (po wejściu w jakąś podstronę serwisu) zmienia język (czasem przetłumaczy na koślawy polski, czasem zostawi wybrany domyślny a czasem zmieni na język w którym napisano ogłoszenie), to nic, że na samym początku ustawiasz jakiś domyślny.
  • Zmieniająca się waluta – kolejna zmora. To, że ustawisz na stronie, że chcesz, aby ceny noclegów pojawiały się w euro (lub innej wybranej walucie) nie przeszkodzi aplikacji zmienić cen na złotówki (no bo przecież jesteś z Polski!) albo na… dolary. Dlatego zawsze się upewniajcie, że podana wartość jest w tej kwocie o którą Wam chodzi, do samego końca. Nam kiedyś Airbnb zmieniło euro na dolary podczas podsumowania płatności za mieszkanie, kiedy już było za późno aby wprowadzić zmiany, bo wiązałoby się to z anulowaniem/zmianą rezerwacji a więc i stratami finansowymi. No i ściągnęło nam z rachunku kwotę w dolarach. A innym razem w złotych, dla odmiany 😉
  • Cena po zalogowaniu – myślisz, że jak się zalogujesz to cena za wynajem pozostanie bez zmian? Niespodzianka! Ceny skaczą w górę o kilka procent. Dlaczego? Nie rozgryźliśmy algorytmu…
  • Cena plus opłata serwisowa – jeśli udało Ci się zawalczyć z walutą i językiem i już się zalogowałeś, Airbnb ma dla Ciebie kolejną atrakcję – otóż jest to opłata serwisowa. I może Twoje wypatrzone mieszkanie kosztuje 25 euro za noc i tyle właśnie się wyświetla na mapce, ale po kliknięciu w szczegóły oferty okazuje się, że jeszcze doliczone jest kilka, albo i kilkanaście euro, za sprzątanie/opłatę serwisową/podatek – czasem wszystko na raz a czasem w dowolnej kombinacji ale opłata serwisowa jest zawsze. Wynosi ona ok 7% i trzeba po prostu ją „przełknąć”. Natomiast opłata za końcowe sprzątanie i inne „jednorazówki” (jeśli się pojawiają) nie stanowią przeważnie różnicy istotnej części (o ile wynajmujesz na dłużej), natomiast w przypadku jednego lub dwóch noclegów może znacząco podnieść ich koszt – nawet o ponad 100% (!)
  • Więcej cen pojawi się, gdy zbliżysz mapkę. Wybierz najbardziej interesujące Cię miejsce i zbliż mapkę. Zdziwisz się, jak wiele może być ofert, które przy zbyt dużym oddaleniu od mapy się w ogóle nie pojawiają.

 

Airbnb wynajecie
Ale gdyby wszystkie były widoczne, to chyba byłoby jeszcze gorzej

Okej. Skoro już przebrnęliśmy przez przygody z cenami teraz warto się przyjrzeć mieszkaniom, które wpadły nam w oko. Na co zwracać uwagę wybierając mieszkanie na Airbnb albo innym tego typu portalu?

  • Brak zdjęć – jeśli nie zamieszczono zdjęć mieszkania, to rzadko kto się nim zainteresuje, zresztą trochę strach brać taką ofertę. My jednak raz musieliśmy zaryzykować, bo w wybranej przez nas okolicy nie było zupełnie nic ale szczęśliwie okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Mieszkanie było nowiutkie – nowy budynek, nowo wyremontowane i nawet pachniało nowością 😉 Było śliczne i bardzo przyjemne, z fajnym, ogrodzonym tarasikiem, prawie przy samym klifie z widokiem na morze, tylko bez wifi, na co się świadomie musieliśmy zgodzić, ale ugoszczono nas bardzo dobrze i naprawdę był to jeden z przyjemniejszych noclegów. W sumie nie wiemy dlaczego gospodarz nie załączył zdjęć, bo zdecydowanie nie miał się czego wstydzić. Po czasie widzę, że dodał zdjęcie, owszem. Morza.

Skoro mowa już o zdjęciach na co zwrócić uwagę, gdy możemy je przejrzeć?

  • Bałagan. Nigdy nie zdecydowaliśmy się na lokal, którego zdjęcia przedstawiają bałagan w domu. Nie wiem, jak ludzie chcąc zarobić na mieszkaniu mogą wrzucać do Internetu zdjęcia rozwłóczonych majtek i skotłowanej pościeli. Wiele poradników mówi o tym, żeby takich lokali nigdy nie wybierać.
  • Okna. Zwróć uwagę czy w domu są okna i jakie. Często (zwłaszcza w dużym mieście) może się okazać, że mieszkanie znajduje się gdzieś w suterenie i dostępny jest tylko lufcik, albo w ogóle nie ma okien. Albo okno jest jedno – więc mieszkania ani nie przewietrzysz ani nie będzie w nim widno.

W naszym mieszkaniu w Rzymie okna są na jedną stronę i nie ma żadnej innej wentylacji. Okazało się, że wychodzą na wąską uliczkę i prawie na wyciągnięcie ręki mamy wysoką kamienicę. Więc mieszkanie bardzo ciężko przewietrzyć, bo powietrze stoi (chyba, że otworzymy drzwi na klatkę schodową, wtedy jest odrobinę lepiej), a do tego jest bardzo wilgotno (np. pranie zupełnie nie schnie, musimy je kłaść na kaloryferach).

Rzym, wyprawa rowerowa
A to ulica na której mieszkamy. Po lewej drzwi do klatki schodowej. Na zdjęciu wygląda na szerszą 😉
  • Widok za oknem. Wszelkiego rodzaju poradniki mówią, że jak okna są zasłonięte i nie widać co jest za nimi, to znaczy, że nie ma na co patrzeć. I rzeczywiście. Może widok nie zawsze jest fatalny, ale przeważnie nie prezentuje nic ciekawego. Nie zwróciliśmy uwagi ale również w ofercie naszego mieszkania okna na zdjęciach są zasłonięte, inaczej pewnie nie każdy by się zdecydował na widok na pub oraz wgląd w okno sąsiada z naprzeciwka 😉 Warto też dodać, że mieszkanie jest na niskim parterze, więc wszyscy wszystko doskonale widzą a my widzimy ich i czasem wymieniamy spojrzenia z klientami knajpy za oknem 😉
  • Widok na mieszkanie typu rybie oko. Czyli jeśli zdjęcie mieszkania wygląda jakby odbijało się w szklanej kuli, to znaczy, że jest mniejsze niż naparstek.

    Airbnb perspektywa zdjęć
    Bywają jeszcze bardziej okrągłe
  • Zdjęcia, które sugerują, że w mieszkanie jest długie. To często zasługa sprytnej perspektywy. Na to chyba ciężko mieć inny sposób niż spytać o metraż mieszkania, o ile nie został podany w ogłoszeniu.
  • Rozkład mieszkania. Czasem zdjęcia są robione tak, że kompletnie nie wiadomo jak to mieszkanie wygląda. I o ile jedziesz tam na jedną noc to nie ma większego znaczenia, czy jest to „monolokal” (czyli sypalnia – salon – kuchnia w jednym) czy nie. Ale jeśli jedziesz na dłużej to warto się przyjrzeć, poprosić o wyjaśnienia czy nawet o inne zdjęcia lub schemat, dzięki czemu będziesz widział jaki jest rozkład mieszkania.
  • Zweryfikowane zdjęcie. Warto zwrócić uwagę, czy zdjęcia danego mieszkania mają adnotację zweryfikowane zdjęcie w lewym dolnym rogu fotografii. Jeśli tak, to znaczy (podobno), że ktoś z zespołu Airbnb widział dom i nie dość, że on istnieje, to jeszcze wygląda jak na zdjęciu.
Airbnb jak wynająć mieszkanie
Tak, to nasze mieszkanie 😉
  • Samodzielna weryfikacja. A skoro o zdjęciach mowa, to natknęliśmy się (aczkolwiek NIE na AirBnB) na oszustwo, polegające na wystawianiu na wynajem mieszania, do którego ogłoszeniodawca nie ma żadnych praw. Liczy on na otrzymanie zaliczki i zwianie z nią, ewentualnie na kradzież danych osobowych (po otrzymaniu skanu paszportu, dowodu osobistego niezbędnego np. do przygotowania umowy). Rady są dwie: 1) nigdy nie płacić jakichkolwiek pieniędzy, zanim się nie zobaczy mieszkania; 2) najlepiej zawczasu zweryfikować zdjęcia. Robi się to bardzo prosto – w przeglądarce „Google Chrome” klikamy prawym przyciskiem myszy na zdjęcie i wybieramy „wyszukiwanie obrazem”. Jeśli wyskoczy nam to samo zdjęcie, ale w innym kontekście (np. szukaliśmy mieszkania w Berlinie, a tu nam zdjęcie wyskakuje w Adelajdzie), to mamy pewność, ze to oszustwo.

Kiedy już wybrane przez Ciebie mieszkanie wygląda i kosztuje atrakcyjnie, to warto zwrócić uwagę jeszcze na kilka innych rzeczy.

  • Opinie. Czyli co inni lokatorzy piszą o danym mieszkaniu. Z komentarzy można się bardzo dużo dowiedzieć. Począwszy od ”sympatyczności” gospodarza aż po jakość WiFi i informacje o niedogodnościach związanych na przykład z bojlerem i ogrzewaniem wody czy z hałasami za oknem.
  • Zaufany host. Na dole strony znajdziesz informację o właścicielu. Obok jego zdjęcia wyświetla się ile ma opinii oraz czy jest zweryfikowanym hostem – czyli podał kilka informacji na swój temat (numer telefonu, przesłał skan dowodu itd.). Nasza gospodyni nie jest „zweryfikowana” ale wszystko z nią w porządku, więc jak widać nie można się tylko tym kierować.
  • Jak szybko host odpowiada. Na Airbnb jest też informacja jak szybko właściciel odpowiada na zadane zapytanie (lub prośbę o rezerwację). Z reguły zgadza się to z faktycznym czasem w jakim otrzymywaliśmy odpowiedzi, ale czasami ważna była dla nas każda chwila a reakcji nie było.
  • Rezerwacja natychmiastowa. Jeśli zależy Ci na czasie warto zwrócić uwagę na filtr „rezerwacja natychmiastowa” (znaczek pioruna przy niektórych ofertach). Wtedy masz pewność, że Twoja rezerwacja została dokonana (bez tego najpierw wysyłana jest wyłącznie prośba o rezerwację do gospodarza). Od razu dostajesz informację z adresem mieszkania i innymi dodatkowymi danymi, nie musisz czekać, aż host przeczyta wiadomość i zdecyduje czy zgodzić się, aby Cię przyjąć czy nie.
  • Anulowanie. Warto przyjrzeć się zasadom odwołania/zmiany rezerwacji. Niektórzy gospodarze zgadzają się na zwrot całej kwoty, jeśli rezerwacja zostanie anulowana przez gościa np. do 30 dni przed przyjazdem, po tym czasem tylko jej część zostanie zwrócona, albo nic.

    Airbnb kemping chorwacja
    Ten kemping znaleźliśmy sami, ale też był na Airbnb

Podsumowując.  Korzystanie z Airbnb zawsze nas kosztuje trochę nerwów ze względu na niedopracowany interfejs (zwłaszcza te zmieniające się waluty),  ale serwis ma kilka zalet o których warto wspomnieć:

  • Mieszkasz w prawdziwym domu. To znaczy – nie mieszkasz w hotelu, ale w czyimś mieszkaniu (czasem pokoju). Możesz więc zobaczyć, jak żyją ludzie w  danym kraju. Czasem mieszkania są pełne cudzych przedmiotów, figurki, perfumy, szczotki do włosów (z włosami, ble :P), dokumenty (!). Wtedy jest trochę dziwnie, ale ma to swój urok 😉
  • Host otrzymuje zapłatę za pośrednictwem serwisu, dopiero dzień po Twoim przyjeździe – więc masz czas na ewentualne zgłoszenie reklamacji/zażalenia, że coś jest nie tak.
  • W razie problemów Airbnb służy pomocą w rozwiązywaniu sporów (przynajmniej w teorii).
  • Negocjowanie cen. Jeśli jakieś mieszkanie Ci się wyjątkowo podoba (albo jest jedyne w danej lokalizacji) i masz dość czasu, żeby prowadzić konwersacje, to możesz spróbować napisać do właściciela, aby dał Ci specjalną ofertę. Wtedy host może zaproponować inną cenę za mieszkanie niż ustalona na stronie – tylko dla Ciebie (raz dostaliśmy specjalną ofertę droższą, niż standardowa 😀 ).

    Airbnb wynajem mieszkania na wyprawie
    nasze mieszkanko w Sarajewie, jedno z fajniejszych

Airbnb to nie Booking, to jego największa wada według mnie 😉 Chociaż Booking to głównie odpersonalizowane hotele (chociaż nie zawsze), to  interfejs jest przejrzysty, wszystko jest jasne i klarowne, a zarezerwowany nocleg nie wywinie Ci jakiegoś numeru:

  • Na Airbnb host może odwołać rezerwację. W związku z tym, że właściciele są prywatnymi osobami to mają prawo dysponować swoim mieszkaniem wedle uznania, ale to raczej nic fajnego dostać nagle informację, że właściciel odwołał rezerwację np. dzień przed przyjazdem, a Ty zostajesz z ręką w nocniku.
  • Brak odpowiedzi od hosta. Jeśli akurat nie rezerwujesz noclegu z natychmiastowym potwierdzeniem, to musisz poczekać aż właściciel się do Ciebie odezwie. Czasem to pewien problem, zwłaszcza, gdy zależy Ci na czasie, bo od tej informacji zależy reszta Twojej podróży.
  • Czasem właściciel musi dopiero przyjść na miejsce. I trzeba mu dać znać, że jesteś w drodze i będziesz za jakiś czas. Gorzej, jak się spóźnia… Tak było na przykład w Kosowie.

Przyznam, że wolimy profesjonalizm serwisu B. oraz biznesowe podejście do gości, ale Airbnb  często wygrywa cenami (no i ta możliwość negocjacji) a do tego dochodzi możliwość zaspokojenia ciekawości na temat tego, jak mieszkają ludzie w danym kraju, a czasem i zjedzenia jakichś lokalnych przysmaków czy wypicia kieliszka domowego alkoholu 😉

domowy alkohol na wyprawie
pigwówka, szałwiówka, oliwówka (!) i oliwa, wszystko domowej roboty

Natalia i Mikołaj

źródło zdjęcia wyróżniającego: https://pixabay.com/pl/airbnb-apartament-wynajem-logo-2384737/
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s